Jem Bendell: Głęboka Adaptacja

Podejście Głębokiej Adaptacji sformułowano, aby dać ludziom ramy do konstruktywnej rozmowy o tym, co należy zrobić – a co przestać robić – w kontekście naszej sytuacji. Opiera się ono na zestawie czterech pytań, wychodzących od założenia, że załamanie lub zapaść naszego społeczeństwa jest prawdopodobne, nieuniknione lub już jest faktem.
(…)
Głęboką Adaptacją nazywam nasze osobiste i zbiorowe przygotowania na zapaść lub załamanie się naszego społeczeństwa. Określam ją jako „głęboką”, gdyż nie zakłada ona, że społeczeństwo przetrwa za cenę jedynie drobnych zmian dostosowawczych. Jest na to moim zdaniem za późno.

Ludzie, którzy przyjmują podejście Głębokiej Adaptacji, niekoniecznie wierzą, że zapaść społeczna jest nieunikniona. Wierzą jednak, że ważne jest działać tak, jakby nadchodziła. Dla niektórych z kolei zapaść już się dzieje.

Prof. Jem Bendell „To dzieje się naprawdę”


Głównym efektem tego wysiłku ma być wyjście ze stanu wyparcia, przepracowanie traumatycznych uczuć i otwarcie się na nową rzeczywistość życia.

Jem Bendell stawia cztery podstawowe pytania, które mają nas przeprowadzić przez proces adaptacji i uruchomić nasze twórcze działanie. Jest to faza przejściowa, pomiędzy poradzeniem sobie z naszym poczuciem straty a włączeniem się w przemianę społeczności.

Czego powinniśmy się wyrzec, aby nie pogarszać sytuacji?

Będziemy musieli zrezygnować z pewnych zachowań, nawyków, przekonań i dóbr. Wycofać się z terenów nadbrzeżnych, zlikwidować pewne instalacje przemysłowe, zrezygnować z różnych rodzajów konsumpcji.

To pytanie pomaga nam zbadać wyrzeczenia konieczne, gdy ludzie i społeczności zrezygnują z pewnych zasobów, zachowań czy wierzeń, jeśli ich utrzymanie pogorszyłoby bieg spraw.

Obejmuje to tak „normalne” zachowania, jak turystyka międzynarodowa (statki i samoloty), jedzenie mięsa z hodowli przemysłowej, wiara w to, że „są fachowcy”, którzy rozwiążą nasze problemy za nas i wiele innych mitów, na których stoi cywilizacja paliw kopalnych.

Tu pojawi się wyzwanie psychologiczne, jak pomóc ludziom poradzić sobie z przerażeniem, żalem i zagubieniem.

Co z przeszłości możemy przywołać, aby pomogło nam wobec nadchodzących trudności i katastrof?

Odkryjmy ponownie zachowania i postawy życiowe, zniszczone przez „społeczeństwo naftowe”. Odtwarzajmy dzikie tereny, dające więcej korzyści ekologicznych, wymagając mniej „ręcznego sterowania”. Zmieniajmy naszą dietę, aby pasowała do zmian pór roku. Przywróćmy nieelektroniczne formy rozrywki. Zwiększajmy zdolność lokalnych społeczności do produkowania potrzebnych dóbr i do pomocy wzajemnej.

Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest ponowne uruchomienie społeczności lokalnych jako sieci wzajemnego wsparcia i – jak to historycznie zawsze bywało – podstawowych jednostek gospodarczych i społecznych ludzkości.

Deglobalizacja i „de-wirtualizacja” relacji społecznych jest pierwszym niezbędnym krokiem na drodze przetrwania dziejącej się już przemiany cywilizacji przemysłowej.

Jak możemy zachować to, co jest nam niezbędne?

Określmy, jakie normy kulturowe i zachowania chcemy podtrzymać, a z jakich zrezygnować. Nauczmy się hartownie reagować na przeciwności, odzyskiwać równowagę po zachwianiach, budować wytrwałość i siłę, przede wszystkim psychiczną.

Szukamy odporności na zmiany – zdolności do adaptacji w zmiennych warunkach, aby przeżyć, utrzymując cenne dla nas wartości i zachowania. Dokonajmy przeglądu naszego życia i ustalmy, jakie jego elementy – materialne i nie – uznajemy za absolutnie najważniejsze. Zacznijmy, indywidualnie i zbiorowo, przygotowywać się do ich przechowania w sytuacji rozpadu struktur społecznych, jakie znamy. Wewnętrznie, nakreślmy oś ciągłości naszego życia w rewolucyjnie zmieniającym się świecie. Szukajmy najpierw odporności psychicznej, a dopiero potem fizycznej.

Z czym możemy się pogodzić, aby zmniejszyć cierpienie (w nas i wokół nas)?

Pogódźmy się z naszą własną śmiercią, trudnościami i żalem w naszym życiu. Wygaśmy wszelki gniew wobec istnienia.
Wprowadzajmy pokój między ludźmi, płciami (genders), klasami społecznymi, pokoleniami, narodami, religiami i grupami politycznymi. Katastrofa klimatyczna to czas pokoju między ludźmi. Bez tej adaptacji ryzykujemy, że będziemy walczyć między sobą i wszyscy umrzemy piekielną śmiercią.

Rozważając nadchodzący koniec, kierujemy myśli w stronę takiego właśnie pojednania się: z naszymi błędami, ze śmiercią, niektórzy powiedzieliby, że z Bogiem. Możemy też próbować stać się częścią procesu pogodzenia między ludźmi z różnych grup politycznych, religijnych, narodowych, gender, klasowych i pokoleniowych.

Jeśli nie znajdziemy sposobu, aby zaakceptować nietrwałość życia, naszego i naszych bliskich (pogodzenie się ze śmiertelnością) i konieczność działania bez wiedzy, czy odniesiemy sukces (pogodzenie się z niemocą), nasze przyszłe działania mogą stać się aktywnością maniakalną, która może prowadzić do przemocy. Tak więc czwarte pytanie odnosi się do uczynniania i wcielania miłości jako odpowiedzi na naszą sytuację, w czasach gdy tak łatwo używać różnych form poczucia winy do manipulacji ludźmi, aby krzywdzili innych.


Cytat początkowy i treść dotycząca Głębokiej Adaptacji oparte są na: Jem Bendell „To dzieje się naprawdę” https://walkaway.space/s/baQH4aXJMrgMMgL

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x